Hej !
Dzisiaj Wam opiszę zaległy post chyba z 3 tygodni...
No to razem z rodziną wybraliśmy się `podziemne jezioro.`
Wchodziło się tam na łódeczkę, wchodziło tam może z 30-40 osób i się pływało w jaskiniach. Było tam strasznie głęboko 15m, jak nam tłumaczył NAĆPANY instruktor, który też wiosłował. Woda nie była jakaś tam zanieczyszczona tylko przezroczysta, na początku bałam się wychylać po za łódkę. W jednym miejscu było takie fajne coś XD nie umiem opisać tego co tam było. Jak to przejechaliśmy to ten naćpany instruktor zaczął kołysać tą łódką, myślałam że się przechyli :O Aż w końcu starsza pani krzyknęła żeby przystał i przestał. Całe szczęście. :)
A żeby nie wracać wcześniej do domu pojeździliśmy sobie po górach. Wyjechaliśmy na 2176m SAMOCHODEM !!!
A teraz zdjęcia :)
RESZTA ZDJĘĆ POTEM. APARAT ROZŁADOWANY..!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz